To nie ja pisałem że "Prezes odstrasza" (inny post - czytanie ze zrozumieniem:))), chciałem tylko zrozumieć matematyczny mechanizm zachwytu w kwestii opisywanych przez Ciebie transakcji: zakup obligacji, zamiana na akcje..., no ale chyba źle trafiłem, propaganda i naganianie mnie nie interesują.
A co do Prezesa, pewnie miły człowiek, to nie jest istotne czy "sypie na rynek" czy też odwrotnie (co najwyżej ff rośnie/spada). Istotne jest to co prognozuje i czy dowozi (odpowiedzi można znaleźć na tej stronie), dla akcjonariuszy/inwestorów liczy się zarobek a wiara i nadzieja to inna dyscyplina sportu. Spółka działa w ciekawym i rozwojowym obszarze, był na niej ostatni spory obrót... ale...:)))
Dzięki i powodzenia (licz puszki i palety, to uspokaja:))). Kiedyś jeszcze tu wpadnę. I pamiętaj kiepska propaganda więcej szkodzi niż pomaga:))) Trzymam kciuki za Prezesa, przynajmniej nikt go nie odwoła:)))