Poruszasz 3 kwestie. Tak złych przychodów jeszcze nie było. I to nie jest start-up, więc dla nieudolności nie ma wytłumaczenia. Były prezes nie jest uprawniony do wykonywania żadnych czynności kontrolnych w spółce poza wykonywaniem prawa akcjonariuszy. Jeżeli w rzeczywistości jest inaczej to i były prezes i nowa prezes, która takie działania umożliwia łamią prawo. Spółka nie dostaje regularnie dotacji. Teraz tylko przeksięgowała środki, bo wykazała, że spełniła kryterium trwałości zatrudnienia. I tutaj też pojawia się pytanie - ile tak naprawdę osób jeszcze jest zatrudnionych na etacie. I pytanie pomocnicze - ile miesięcy te osoby nie widziały należnego wynagrodzenia?