Wydaje mi się (a nawet jestem tego pewien) że porównanie Jana z Sędziszowa do jakiegoś tam dupka Morawieckiego jest co najmniej nieuprawnione. Po pierwsze - Jan wydymał zagrodowych po prostu sam z siebie, bo czuł że tak trzeba ... a Kukiełka morawiecka - bo wiedział, że pryncypał tego oczekuje.