Niech każdy robi co chce i za ile chce, ale niezależnie od tego jak dużą kwotę włożył ktokolwiek to na koniec więcej zarobi trzymając przez wiele lat i zbierając dywidendy spokojnie czekając na duży wzrost kursu niż skacząc po 5% bo raz mu się uda a za chwilę ma sprzedanie po 12 i wzrost kursu na 15,5 a wtedy płacze bo czeka długo na ponowną okazję odkupienia i nie wie czy się doczeka, albo kupuje po 14 PLN licząc że będzie 16 PLN zaraz i znów czeka dłużej bo akurat jest korekta czy irańskie zaniżanie do 12,5 PLN dlatego zawsze moim zdaniem i wygląda na to że obiektywnie jest rozsądniej wiedzieć ile VINDEXUS jest wart i jak rośnie wewnętrznie stabilnie i kupować gdy jest nienaturalnie zaniżony kurs żeby biorąc dywidendy czekać latami na poważne zyski a nie bawić się w loterie co miesiąc czy co tydzień bo mała płynność to ten efekt co widzimy, że jak ktoś kupuje 20 tys. akcji to kurs na 15,5 PLN podnosi a jak ktoś sprzedaje 20 tys. akcji to kurs musi zaniżyć żeby wyjść aż do 12,5 PLN na przykład... Nie wspominając o już opowiedzianym przeze mnie mechanizmie straszenia obserwujących pozorowanym zaniżaniem kursu przez cwaniaczków żerujących na panice i między sobą rzucających akcjami... Dlatego kurs jest w wypadku VINDEXUS przy małym obrocie mało reprezentatywny dla tego na ile ogół wycenia spółkę, bo każdy spokojnie ma swoje pozycje zbudowne i czeka a kurs ustalają a to chciwie nagle kupujący a to nagle w strachu sprzedający i ani to ani tamto nie pokazuje miarodajnie czegokolwiek, bo wartość spółki widać w jej sprawozdaniach finansowych nie w kursie bieżącym i tylko tyle i aż tyle :)