Autor "Zawiedziony" ma rację!!!
Pracuję w millennium od 1,5 roku, ale zwalniam się za jakiś czas bo nie wytrzymuje psychicznie w tym ....... !!! Nie mam problemu ze sprzedażą czy dostosowaniem się do struktur i zasad Banku Millennium - sprzedaż mam wręcz rewelacyjną, jestem wręcz wymiataczem sprzedażowym, ale i tak jest źle, bo albo zespół czegoś nie zrobi , albo odetną nam za szopera , a jak nie to wymyślą coś innego....Zostałam zatrudniona w styczniu 2011, w mojej grupie szkoleniowej było ponad 15 osób, a do dzisiaj pracują tylko dwie...., innymi słowy: z was wszystkich tylko nieliczni przetrwają chociaż 1 rok...(albo po 3 miesiącach nie przedłużycie sobie umowy, albo oni nie przedłużą wam, albo na końcu sami się wykruszycie np. po 6 miesiącach . Rotacja gigantyczna!!!!
Mam 25 lat , jest to moja 3 praca i do tej pory największa porażka zawodowa...!!!, na zewnątrz tylko wszystko pięknie wygląda, a w środku jest zupełnie inaczej niestety.... niech się każdy sam przekona...
Jak dla mnie sam Bank stracił prokorporacyjny charakter bo kadra menadzerska, która jest słaba - amatorska, nieprofesjonalna usuwa - wykańcza lepszych pracowników....
Jak to kiedyś powiedziała moja kierowniczka " bo łatwiej zarządzać głupimi" nie będę dalej pisała bo na temat Millennium można by napisać książkę, a to co się tam dzieje nadaje się do telewizji,..
mi. podrabianie podpisów, podkładanie do podpisu klientowi umowy np. millezdrowie, czy konta oszczędnościowego