a ja widzę to następująco: spółka nie ma kasy w kasie, carom pożycza im na utrzymanie (zaraz się okaże, że spółka ma nie opłacone faktury do caroma), jako zabezpieczenie pożyczki jest przewłaszczenie na maszynach - a jedyne maszyny jakie spółka ma to te do roto (o wartości strzelam 3mln zeta), które zaraz przejdą na własność caroma. Za chwilę spółka pożyczy kolejne 2 bańki (i przewłaszczenie na działce). Dodajcie dwa do dwóch - i wyjdzie wam że zamiast aqt produkcję będzie miał carom wawa. na swojej działce, ze swoimi maszynami, ze zredukowaną załogą. scenariusz pamiętajcie pisze zawsze życie