Myślę, że nie możemy zwalać całej winy na shorty. W ocenie większości raport był po prostu słaby. Kilka czynników złożyło się na sytuację, w której jesteśmy teraz, a shorty tylko dolały paliwa. Nie ukrywam, że pomimo swojej średniej 79,20zł cieszę się z obecnej sytuacji - mogę w jeszcze lepszej cenie dobierać (moim zdaniem) dobrą spółkę. Widzę tutaj trochę podobną sytuację do tej, którą opisywał Benjamin Graham. W skrócie: Giełdę możemy zobrazować jako Panią Giełdę, która cierpi na chorobę dwubiegunową. Raz popada w skrajny optymizm i podaje olbrzymie wyceny spolek, innym razem cierpi na depresję i oferuje groszowe wyceny. Myślę, że osoby inwestujące długoterminowo powinny zrozumieć, iż obecna sytuacja jest korzystna - możemy kupić spółkę technologiczną przy stopie dywidendy 10-11%. Trzeba mieć na uwadze, że obecny sentyment wokół spółki jest dramatyczny i każde, chodźby drobne potkniecię jest wykorzystywane do spychanie kursu coraz niżej.
Tak ja widzę całą sytuację