Sorry, ale 90% kupujących kierowało się tym kryterium.
To miała być spółka-córka poważnej firmy z Chin.
Ale poważna firma z Chin zakłada spółkę-córkę w Bułgarii - z kompetencjami na całą Europę ( co można przeczytać na ich stronie ! )
To kto tu zostaje poza prezesem-drukarzem i jego słupami z rodziny ?
No i wydmuchanymi po raz kolejny inwestorami ?