Ragnarok, wydajesz się kumatym gościem, ale chyba ataki kierujesz w niewłaściwą stronę. Powiedz, kto jest bardziej niebezpieczny dla mało doświadczonych inwestorów: koleś, który plecie trzy po trzy i już na pierwszy rzut oka widać, że nie ma nic do powiedzenia ("bęęęęęęędzie spadać", "firma wydmuszka" itd.), czy tzw. guru forumowi, którzy przeklejają co się da, non stop tu siedzą i którzy przed premierą Agony mówili o milionowych sprzedażach do końca roku, o tym, że Agony pozamiata w gatunku horrorów, o tym, że niedługo będzie 300 zł, a przy cenach 150-160, żeby spokojnie dokupować? I oczywiście po swoich pomyłkach, chybionych strzałach przechodzą do porządku dziennego, no bo stare posty spadają i można od nowa rozkręcać karuzelę.