To tylko potwierdza tezę, że nasza gpw to nie giełda tylko zwyczajna szulernia. Na normalnych cywilizowanych giełdach spółka która przynosi zyski, płaci dywidendy i zachowuje się przewidywalnie praktycznie jest nie do zdołowania. U nas wystarczy kilku cwaniaków żeby zwalić kurs o 50% czy więcej, później jeszcze przytrzymać i pognoić parę miechów a up zrobić w najbardziej dogodnym dla siebie momencie... Ech, zresztą tak samo jest na innych dobrych spółkach o małej płynności. Nam małym pozostaje tylko patrzeć jak sami sobie przewalają papier coraz niżej, żeby zrobić na leszczach wrażenie paniki, wyprzedaży. W końcu sami się udławią :)