Putin może chcieć i chce tylko nie może. Ugruntowanie terenu i fortyfikacje jakie tam pobudowane jeszcze za Poroszenka pozwalają na skuteczną obronę. Gdyby to zostawili to droga na, żytomierz i dalej otwarta. Ukraina wie, że na tym by się nie skończyło a Amerykanin chce powtórki z Budapesztu i żadnych realnych gwarancji nie chce dawać a ukraińcy już obiecankom kiedyś uwierzyli i teraz za to płacą krwią.