Drogi Zniewolony. Wiszę na złotówce od zeszłej wiosny i wiszę z pokorą. Nie skomlę, bo nikt mi nie przystawił pistoletu do głowy, żeby kupować za zeta. To był mój wybór, zły, dobry, średni -okaże się. Ale, na Boga, nie płaczę co chwila jak ty albowiem jest to zachowanie żenujące. Pozdrawiam.