Z całym szacunkiem obligatariusz ale niestety jesteś w błędzie. Ja cenię ludzi, którzy jeśli nie mają wiedzy to lepiej niech nie manipulują innymi i nie mówią kłamstwami a jedynie szczerą prawdą. Wierzyciel wykazał się totalnym ignorantem na wiedzę i pokazał, że nie potrafi jej znaleźć...dlatego zostałprzezemnie osądzony. Jeśli chodzi o pusty skarbiec,czy o tą spółkę to nie nam sądzić jak jest w istocie...jak widać prezes zaczyna w temacie obligacji działać i próbuje się z wiekszością dogadać analizuję to po komunikacie. Jak będzie zobaczymy, ja osobiscie uważam, że prezes nie powiedział jeszcze ostatniego słowa.
Z założenia obligat jestem takiego, że porażka zdaża się zawsze i każdemu może powinąć się noga ale jeśli prezes się jeszcze nie poddał to jeszcze ma szanse. Twoje obrażanie prezesa będzie miało sens jeśli spólki nie będzie na giełdzie za jakis czas i gdyby ogłosiła upadłość. Teraz jeszcze jest czas i oby jak to mówisz chwalony przez moją osobę prezes czy wzgardzany przez Ciebie...wziął się za siebie i działał na naszą wspólną korzyść...bo od niego wszystko zależy.