ja też tak zakładam, zwłaszcza po moim mejlu do nowych zarządzających Arpem, pisałem parę razy do innych spółek i zwykle następowała reakcja, były także strzały chybione i zero reakcji ale tu akurat chyba nie odmówią interwencji, trzeba coś działać bo inaczej ten Jonasz zatopi całą łajbę razem z nami, ja nie wnikam w to jak tam kto z kim żyje i komu gdzie włazi, byle miał wynik finansowy na odpowiednim poziomie a tu jak widać jest rozpacz, jak długo można patrzeć przez palce i tolerować nieudolność ? osiem lat to 10 procent życia człowieka więc chyba dość, mam czekać następne osiem ? to ja już nie doczekam, wykończą mnie fizycznie, anemię to już chyba mam a jak się wda grużlica albo inne choróbsko to co będzie ? jedno wielkie G... będzie, jeszcze mnie skrobnęło prawie trzy stówy napisanie testamentu tak aby mój pakiet nie pomaszerował za mną do grobu, może chociaż spadkobierca coś z tego bagna wyciągnie jak ja nie zdążę. sam diabeł mnie podkusił żeby się w to łajno wpakować a teraz tylko Archanioł Michał może dać radę jakoś to rozegrać, tylko w niego wierzę bo w nic innego to już nie.