Może zwolnili, a może nie. Kto to sprawdzi.
Pekunia non olet i zrobienie teatrzyku z wyrzuceniem wyrobnika, jeżeli takowy w ogóle był, to niewielki koszt
Najważniejsze, że zjechali z kursem za publiczne pieniądze, by ktoś mógł zarobić do prywatnej kieszeni, jak pojedzie do góry.
W jaki sposób można by robić takie numery na większą skalę.
Ulica jest naiwna, ale nie aż do takiego stopnia i nie sypała by akcjami hurtowo od 11zł do 55gr.
Nie pierwszy to i nie ostatni taki numer, gdzie w majestacie prawa kradnie się pieniądze drobnicy.