Oddałem ze stratą 50%, czy postąpiłem słusznie czas pokaże, ale ja tu nie widzę perspektyw. Do tego dochodzi fatalny zarząd bez pomysłu i ambicji, komunikacja też leży. Przypadek cfg nauczył mnie, że nie warto czekać, bo straty mogą być jeszcze większe. Życzę powodzenia, ale obawiam się, że większość z was pójdzie moim tropem, to tylko kwestia czasu.