Baton sprzed kilku dni (o któym pisał Misiek) nie został skonsumowany.
Miał za zadanie ostudzić gawiedź.
Dziś jednak znów podchodzimy pod widły.
Pojawił sie też baton, dokładnie na widłach.
Dalej więc pewnie juz dziś nie pojedziemy.
Wydaje się że trwa akumulacja, ale moim zdaniem nie pod B24 czy Timecamp...
I oby zaden gamoń z fejsowej grupy nie próbował robić pompki (jak na ARI) ;-)