No proszę... taki poważny giełdowy gracz, a obruszył sie o jedno ostrzejsze w dodatku wykropkowane słowo i poleciał na skargę do moderatora? Śmiechu warte. Jak byłem młody to dzieci nazywały takich "skarżypyta"
Powtorzę zatem jeszcze raz... az mi się nie chce wymieniac reprezentacji jakich specjalizacji mieli by niezły ubaw i pole do popisu analizując Twoje pozbawione jakiejkolwiek sensu i logiki kaznodziejsko-filozoficzne wpisy. Lista byłaby wyjątkowo długa. Ale wracajac do meritum.. powyzszą informacje umiescilem tylko po to aby tacy jak Ty (albo Tobie podobni na szczęście nieliczni) w końcu przestali zarzucac mi ze nie jestem wiarygodny i naganiam i żeby pokazać że jak coś pisze to tak robię, a nie odwrotnie, ale jak wspomnialem daremny trud. Jak ktos chce się ... "przyczepić"... to się "przyczepi"