ludzie obawiają się kondycji odzieżówek... mogą być ważniejsze rzeczy do zakupu niż ciuchy... których obecnie każdy ma pełne szafy... a nie wiadomo jak to dalej będzie... póki nie będzie sygnałów łagodzenia konfliktu, to nie oczekuje tu szału... chyba, że wyniki pokażą, że duża zmiana w przyzwyczajeniach klientów nie było i nie ma