Trump oraz cała jego kancelaria, jak zwykle, działa zgodnie z nakazami Kremla, co było widać po podyktowanym przez Putina planie pokojowym(?), mającym ułatwić szybkie i bezproblemowe przejęcie całej Ukrainy, na co zarówno Ukraina, jak i Europa nie mogą się zgodzić. Wenezuela to jedynie próba odwrócenia uwagi świata od zachowania trzymanego na sznurku przez Kreml Trumpa, któremu zapewne zagrożono poważnymi konsekwencjami dla całej rodziny i dalszego, jego żałosnego losu. W ten sposób Rosja, a pośrednio Chiny, przejmują powoli władzę nad światem. Trump, jak u nas Orban, Fico, Mentzen czy Nawrocki, dodatkowo PiS czy AFD oraz kilku innych, to jedynie, niestety, skuteczne narzędzia w ich rękach, jeśli nawet nie zdają sobie z tego sprawy...