Co do psychologii i oporów przed kupowaniem wyżej i po wzrostach o setki procent - zgoda zasadniczo.
Ale z drugiej strony:
1. Trudno jednak uznać dzisiejsze 8 zł za "drogo", skoro 6 lat temu ludzie tyle płacili na debiucie. Za same plany spółki. Bez żadnych badań. Bez certfikatu FDA. Bez umów z dystrybutorami. Bez niczego.
A potem płacili nawet 10 zł.
Teraz mamy wszystko i umowę o rozpoczęciu sprzedaży na najlepszym rynku świata.
2. Dlaczego u nas mieliby się wszyscy wystraszyć, że uroślismy wczesniej o kilkaset procent, a w USA - nie? Oni mieli kurs jeszcze w lutym tego roku 0,27 USD. Teraz 1,4 USD. I u nich ciągle codziennie obroty po kilka mln złotych w przeliczeniu. Podkreslę jeszcze raz - te obroty - i zainteresowanie spółką matką - mają tylko i wyłącznie związek z naszym Compuflo epidural.