Forum Kredyty mieszkaniowe

Re: podatek katastralny

Zgłoś do moderatora
Dzień dobry. Wprowadzenie podatku katastralnego jest trudne ze względów technicznych, gdyż w Polsce ciągle nie funkcjonuje jednolity kataster nieruchomości. Warto również zwrócić uwagę, że jest to sfera podatków lokalnych, a nie państwowych, co powoduje, że rząd ma mniejszą motywacje do wprowadzania zmian w tym zakresie. Abstrahując jednak od kwestii technicznych, konieczna byłaby jeszcze decyzja polityczna, a na to póki co się nie zanosi. Przechodząc jednak to kwestii mechanizmu podatek katastralny w swojej konstrukcji oprócz celów fiskalnych, rzeczywiście wpływa na większą elastyczność podaży na rynku nieruchomości. Urealnia wyceny nieruchomości ze względu na ich potencjał dochodowy. W takiej sytuacji powoduje bardziej adekwatne w stosunku do wartości nieruchomości rozłożenie obciążeń podatkowych niż w przypadku obecnego podatku od nieruchomości. W najbardziej atrakcyjnych lokalizacjach naturalnie będzie największy, co będzie wypierać z tych lokalizacji np. zabudowę mieszkaniową, wg zasady optymalnego wykorzystania nieruchomości. Konieczność zapłacenia np. 1 proc. wartości nieruchomości podatku spowodowałaby też spadek opłacalności dla spekulacji na rynku nieruchomości, szczególnie gruntowych. W porównaniu z podatkiem od nieruchomości, gruntowym wymiar podatku katastralnego również byłby bardziej zbliżony do realnych korzyści z nieruchomości. Ze względów społecznych w propozycjach dotyczących podatku katastralnego sugeruje się preferencje dla pierwszej nieruchomości mieszkaniowej, dopiero kolejne byłyby obciążone standardowym podatkiem. Po wprowadzeniu podatku katastralnego trudno jednak spodziewać się istotnego impulsu powodującego obniżkę średnich cen nieruchomości, raczej można spodziewać się większego zróżnicowania cen ze względu na cechy nieruchomości, przede wszystkim lokalizację. W dłuższej perspektywie podatek katastralny zwiększyłby jednak stabilność rynku nieruchomości i jego przejrzystość, stąd rozwiązanie to byłoby pożądane. Osobną kwestią jest, czy niejako przy okazji nie oznaczałoby per saldo wzrostu obciążeń podatkowych gospodarstw domowych, które to obciążenia i tak w Polsce pozostają na bardzo wysokim poziomie. Pozdrawiam