No to takie standardowe pieprz..... frustratów. Po prostu cześć kupiła akcje drożej
niż obecny kurs i chodzi sfrustrowana i szuka na siłę argumentów na wytłumaczenia
tej swojej frustracji w jakiś abstrakcyjnych bankructwach, trupach w szafie czy vacie.
Spółka ma ca. 400PLN cap przy normalnych parametrach wyceny tj. ok. p/e = 11,
normalny poziom zadłużenia ebitda/debt netto ok. 2, zwiększa od 7 lata skale
biznesu i poprawia wyniki na każdym poziomie i co najważniejsze trzyma się obranej
strategii.
Generalnie zdrowa fundamentalnie jak mało która spółka na GPW i z bardzo ułożonym
akcjonariatem (prezes i inwestorzy finansowy maja ponad 50%) ale ...zdarzyło się
jej gorsze dwa kwartały i kurs przy ograniczonej płynności na rynku, poleciał na zbity
pysk. No i cała analiza, naszych mega analityków gazetowych i forumowych
wzięła w łeb. No śmiech na sali.