Pozostanę przy swojej opinii: sprawa trafiła do sądu m.in.. po to, aby chronić prawa Pani Malinkiewicz do kluczowych patentów i uniemożliwić ich bezprawne przeniesienie lub sprzedaż. Zgodnie z danymi EPO, nadal figuruje ona jako właścicielka np. następujących zgłoszeń:
EP2774114 A1: „Metoda druku cienkowarstwowych ogniw perowskitowych na elastycznych podłożach” (04.2014)
EP2836404 A1: „Układ perowskitowy do urządzeń fotowoltaicznych” (06.2014)
EP2999876 A1: „Proces osadzania warstwy perowskitu niskotemperaturowego” (11.2014)
Co do masowej produkcji – japońskie zespoły opracowały już własne metody. Jeśli proces zakończy się dla CLC i DC pomyślnie (obstawiam inaczej), to może sąd nakaże zwrot po 60 mln PLN plus odsetki. Prędzej te pieniądze pójdą ze sprzedaży zakładu. Ostatecznie, zgodnie z umową środki te trafią i tak do DC24. Wśród inwestorów była też japońska spółka z 50% udziałem inwestycji, prędzej z nimi się dogada. To też było istotne, że wszystkie środki miały być inwestycją, a nie pożyczką. Może wszyscy akcjonariusze CLC na tej zasadzie powinni zarządać zwrotu poniesionych wkładów :D