Dnia 2026-01-05 o godz. 15:15 ~waldi napisał(a):
> Dnia 2026-01-05 o godz. 15:07 ~Mix napisał(a):
> > Tyle wysiłku do tekstu który nie ma sensu, tu jest kurs zależny od spekulantów nic innego. Sterują kursem
> > > I tyle. Może być 40 w tydzien albo i 11 zł
>
> Racja, Rządzi niewidzialna ręka rynku. Według mnie jeszcze dziś będą testować dolne widły. Obym się mylił :)
Mogą nawet i testować - niczego to nie zmieni.
A co do niewidzialnej ręki rynku, to karty oczywiście są znaczone, ale nie zawsze tylko przez grubych/spekułę. Jakiś wpływ na sytuację ma po prostu sama psychologia giełdy. Nawet spekuła przecież ją wykorzystuje do próby kreacji, do pewnego stopnia, obrazu. I nie robi tego jako sztukę dla sztuki. Czyli jak ma się pewne doświadczenie i umie obserwować i na chłodno kalkulować i wyciągać wnioski ("rozpoznaje się znaczki na kartach"), to działanie ewentualnej spekuły jest w takich wypadkach sprzymierzeńcem. Bo się potrafi wtedy uszczknąć kawałek tortu dla siebie, wykorzystując i przewidując to, co spekuła zrobi. Przykład. Dlaczego Bumech leciał w dół bez opamiętania? Bo gruby, spekuła, jak tam chcesz to sobie nazwać wyrzucał tony papieru w rynek i dodatkowo widać było, że kombinuje (patrz np.: "darowizna" dla fundacji). Ktoś, kto widział tego już pierwsze symptomy, ewakuował się z papieru i nie tykał go do momentu, w którym szanse na wzrost nie podniosły się do, powiedzmy, poziomu graniczącego z pewnością. Pewnie nie jest to sposób na zmaksymalizowanie zysku, nie kupiło się w samym dołku. Ale ogranicza się ryzyko niemal do zera i zwiększa się prawdopodobieństwo poprawnej prognozy nadchodzącego wzrostu/zysku. No i w ten sposób ma się jednak coś z tego, a przy odpowiednio dużym kapitale to jest dużo, dużo więcej niż średnia krajowa i to w stosunkowo krótkim czasie. I co mnie wtedy obchodzi czy na papierze "gruby robi co chce"...? Mnie interesuje tylko to, ile ja z tego, co on robi, przy okazji będę miała. A wy sobie siedźcie i narzekajcie, że gra jest znaczonymi kartami i zależy od "humoru grubego" (hint: to nie humor, on chce tez zarobić, więc musi się posługiwać pewną logiką w działaniach), usprawiedliwiając wasze własne braki w fachu...