No właśnie! A czy ktoś zadał sobie pytanie czemu Wola wygrywa kontrakty? Może jest tak że jest to licytacja w dół czyli firmy które realnie szacują swoje koszty i kalkulują zyski w pewnym momencie mówią pas a Wola mówi, że zrobi wszystko co klient sobie życzy za psie pieniądze. Efekt jest taki, że są obroty a nie ma zysków, a w sytuacji gdy coś pójdzie nie tak to firma dokłada, a kasy z emisji wiecznie nie będzie. A jakie są np zarobki zarządu i dyrekcji w stosunku do wyników finansowych firmy?? Ktoś to sprawdzał??? A jaka jest strategia firmy poza pijarowskimi banialukami...