Wodór od lat uważa się za tanie i wydajne paliwo przyszłości, ale dalej mamy z nim sporo problemów. Sam pojazd na ogniwa paliwowe może emitować z rury tylko wodę, ale ów gaz trzeba wcześniej wyprodukować, sprężyć, przewieźć i bezpiecznie podać do zbiornika. Badacze z University of Birmingham proponują metodę, która pomoże obniżyć temperaturę jednego z procesów produkcyjnych i lepiej połączyć wodór z przemysłem już dysponującym dużą ilością ciepła odpadowego. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, najpierw odczują to raczej floty i transport ciężki. Potem możemy porozmawiać o samochodach osobowych, których używamy na co dzień.