No co tu mówić. Na Cormay kiedyś zarobiłem ładnie trzy czy cztery razy.
Ale obecnie gdybym sprzedał to bym stracił.
Nie mam tego tak dużo tak że liczę na jakąś podbitkę i może się wyjdzie na zero lub mały plusik.
Odnośnie Astarty to przyniosła mi mega zysk w ubiegłym roku jak żadna spółka.
Obecnie też kupiłem 8510szt średnia 28.30zł czekam na podbitkę pod dywidendę lub zgarnięcie dywidendy jak rok temu.
A gdy zaczną przebąkiwać o końcu wojny i rozmowach pokojowych to ładuję na maxa bo cena może skoczyć nawet na 100zł.
Odnośnie Cormay nie wymądrzam się ale też nie wylewam żółci i nie biadolę jak co niektórzy.
Nawet gdybym stracił to pretensje tylko do siebie.
Taka giełda a jak komuś nie pasuje to lokata w banku.