Tak tylko o ile za głosami namawiajacymi do nie sprzedawania akcji, udziału w wza stoi mnóstwo merytorycznych argumentów. Co ważne ich intencje są jasne. Bo sami posiadając akcje tfo odradzają ich sprzedaż po bieżących cenach(1/3 wk). Natomiast nagłej troski o innych i publicznego ogłaszania "sprzedałem" , "ja też", "i ja" zrozumieć nie mogę. Bo co z tego ma sprzedający że o tym opowie? A tych opowieści od czasu ogłoszenia wezwania nagle pojawiło się bardzo dużo... przypadek?