To jest to!
Moja filozofia bólu:
- nie inwestować - lekkie wqrwienie, że nie zostaniemy milionerami, bo oczywiście gdybyśmy inwestowali to wszystko rosło by jak na drożdżach.
- trzymać jedne akcje, a patrzeć jak inne odjeżdżają (analogia do Optimusa i NTT :)
- oddać akcje przed odpałem - Twój przypadek
- oddać akcje ze stratą, czyli stracić kasę
- I najgorsze - jak te straty wytłumaczyć żonie :(