Jeśli nie będzie szaleństwa na otwarciu, to ci, którzy brali w piątek zaczną panikować i oddawać, kiedy pojawi się podaż to powolutku zbieramy wszystko co oddają. Kiedy już się zorientują, że zostali "oszukani" to zaczną w panice z powrotem odkupować i idziemy na widły. Tak to działa :)