My tu gadu gadu a juz jest strona 5.
JJ masz racje z tym podkopanych zaufaniem do papiera, ale uwazam ze ostatecznie to sprzedarz gry bedzie zawsze miala ostatnie slowo.
Na ten przyklad, wyobraz sobie ze PD (jakims cudem) wraca na strone 1-2 i tam siedzi przez miesiac... pojawilby sie popyt, ktorego nie daloby sie zasypac.
Oczywiscie ten scenariusz to jest fantastyka ale za tydzien-dwa ludzie zapomna o fundach i zaczna dostrzegac plusy obecnej kapitalizacji. Jezli wyniki pojawia sie w tym samym okresie to wszystko moze sie wydazyc.