Tymczasem tu wielkie nic.
Nadmuchaj balon i użyj szpileczki,i co zostanie....wielkie nic.
W szkole etosu cierpiętnictwa były lektury typu Nasza szkapa ,Dziady itp.
Trudno,naprawdę trudno zbudować w człowieku poczucie wartości na takim myśleniu.
Ale być może taki właśnie jest przekaz,apoteoza klęski i upadku?
Chmmm
Kiedyś był wóz Drzymały,a tera ani wozu ani furmank,ani kasyi..
Ale po co się martwić,na pewno została w Les(s)ie.