Delikatnie rzecz ujmując to ten pan ma niewiarygodny tupet. To pierwszy przypadek na naszej giełdzie żeby właścicielowi przeszkadzał wzrost akcji. No ale jak się potem robi wezwania po 59 groszy to prawdziwe intencje zaczynają być zrozumiałe. Dziwi fakt że KNF tego nie rozpatruje pod tym kontem. Fajnie to też opisał bankier oraz Pan Szczęsny na forumakcjonariuszykci.pl. Z mojego punktu widzenia wszystko układa się w logiczny ciąg... Naprawdę trzeba mieć tupet!