Chyba musimy założyć, że nie działają na takich samych zasadach jak większość akcjonariuszy, bo to by nie miało w ogóle sensu przy tylu małych transakcjach. Może jakaś prowizja za wszystkie transakcje danego dnia, czy coś. To wciąż nie zmienia faktu, że całość wygląda bardzo dziwnie, jednak wydaje się bardziej logiczne.
Najbardziej podejrzane byłoby sprzedawanie samemu sobie więc to muszą być chyba różne osoby, ale tylu akcjonariuszy wykonujących dziesiątki maleńkich transakcji w ciągu dnia... Nawet bez prowizji ciężko mi w to uwierzyć po tak długim czasie tej zabawy.
Prawdę znają pewnie Ci, którzy wykonują te transakcje, a my możemy tylko wymyślać jakieś teorie, które pewnie w większości i tak nie będą miały pokrycia w rzeczywistości ;)