"W Onico trwa walka o przetrwanie i władzę
Surowce ›
Spółka nie ma zarządu, pieniędzy, a wkrótce może też nie mieć prawa do importu paliw. Do tego wierzyciele domagają się zwrotu pieniędzy.Sytuacja w Onico z dnia na dzień jest coraz gorsza. Z ostatnich danych wynika, że od czwartku spółka nie ma zarządu. Najpierw z funkcji prezesa zrezygnował Marek Marchliński. Jako przyczynę podał zerwanie rozmów z inwestorem branżowym (jego nazwy nie ujawniono) oraz brak kontroli i wpływu na działalność operacyjną firmy. Rezygnację złożył po zaledwie pięciu dniach urzędowania. Podobnie sytuacja wyglądała z Mariuszem Wilkołaskim, który przez kilka dni był członkiem zarządu. Obaj tak krótko zajmowali stanowiska, że firma nie zdążyła nawet opublikować ich życiorysów."
"
O tym, w jak trudnej sytuacji znajduje się teraz spółka, świadczy złożony na początku sierpnia wniosek o ogłoszenie jej upadłości. Według ówczesnego zarządu okolicznościami uzasadniającymi takie działanie była niewypłacalność firmy, a dokładniej utrata zdolności do wykonywania wymagalnych zobowiązań pieniężnych. Jednocześnie dwóch wierzycieli (ich nazw nie ujawniono) złożyło wnioski o otwarcia postępowania sanacyjnego. W efekcie zarząd wniósł o wstrzymanie rozpoznania wniosku o ogłoszenie upadłości spółki do czasu prawomocnego orzeczenia w sprawie ewentualnego otwarcia postępowania sanacyjnego.
Niezależnie od tego
w najbliższych tygodniach okaże się, czy spółka jest w stanie kontynuować działalność. –
Tylko do końca sierpnia Onico może obracać paliwami ciekłymi z zagranicą, gdyż do tego dnia posiada zabezpieczenie majątkowe, które zaakceptował Urząd Regulacji Energetyki.
Z moich informacji wynika, że spółka nie uzyskała do dziś zgody na przedłużenie tej działalności, gdyż nie złożyła zabezpieczenia na 10 mln zł – mówi nasz drugi informator. Z danych zamieszczonych na stronie URE faktycznie wynika, że końcową datą zabezpieczenia majątkowego jest 31 sierpnia.
Czy spółce uda się pozyskać potrzebne pieniądze lub gwarancje niezbędne do uzyskania stosowanych zgód na kontynuowanie importu paliw z zagranicy, a więc na kontynuowanie podstawowej działalności, dziś trudno przewidzieć.
Ryzyko niepowodzenia jest jednak ogromne. Kluczowe jest to, że banki i obligatariusze domagają się natychmiastowej i całkowitej spłaty wierzytelności wynikających z umów kredytowych i wyemitowanych papierów dłużnych. Na jaką łącznie kwotę już one opiewają, Onico nie informuje. Nie wiadomo też, czy już nie doszło do zajęcia jakiegoś majątku przez wierzycieli.
Źródło:
link