Ile jeszcze ksywek użyjesz, aby naganiać na spadki? Mam wrażenie, że jesteś jednym z tych, którzy utopili na kontraktach i zamiast winę zrzucać na własną głupotę, całe dnie opluwają spółkę. Korzyści z tego żadnej nie ma, poza jeszcze bardziej zrytą psychiką. Miłego dnia, spłukany frajerze :)