Moim zdaniem absolutnie nie ma dramatu, zadłużenie nie jest znacznie większe od należności. Jest zrozumiałe podczas zakupów nieruchomości, budowy hal, zakupu maszyn, wyjazdów na targi, czyli podczas rozwoju firmy. Czytając raport zwróciłem na nie uwagę, ale natychmiast "usprawiedliwiłem". ;)