Cóż zdarza się, technologia nie zadziałała i wiadomo to już od roku, czyli momentu opublikowania raportu z pierwszej fazy.
Cytat: " Do badania włączono 22 pacjentki, a do analizy statystycznej ostatecznie 18 pełnoletnich pacjentek z rozpoznanym rakiem piersi i znanym statusem ekspresji HER2, oznaczonym przy użyciu standardowych metod, tj. immunohistochemii (IHC) i fluorescencyjnej hybrydyzacji in situ (FISH). Wśród badanych pacjentek 6 osób było z HER2-dodatnim i 12 osób z HER2-ujemnych rakiem piersi zgodnie z wynikami IHC/FISH. (...) Nieuzyskanie drugorzędowego punktu końcowego (dotyczącego populacji HER2-dodatniej) w Części 1 badania klinicznego wynika z małej liczebności tej grupy, tzn. tylko 6 pacjentek. W opinii Zarządu Spółki spodziewana większa liczebność badanej grupy w drugiej części badania klinicznego („Część 2”), obejmująca szacunkowo ok. 40 – 60 pacjentek z rakiem HER2 dodatnim (20 – 30% ze 192 zaplanowanych do włączenia pacjentek), umożliwi uzyskanie większej mocy statystycznej wyniku.
Reasumując , na sześć prób - zero sukcesu.
Jak mawiał Anioł z Alternatyw, mądremu wystarczą dwa słowa, a głupiemu to i elaboratu mało.