Bumech zobowiązuje się do wydzierżawienia kopalni z wszystkimi pracownikami chociaż wcześniej chciał bez nich. Motyka mówi wprost: zabezpieczamy pracowników nie właściciela. A właściciel wcześniej mówił, że albo wydzierżawi samą kopalnię albo w nowym roku likwidują bo się nie spina. Reasumując ma to co miał tylko teraz sobie to chce wydzierżawić, żeby zarządca chronił mu tyłek. Ale formalnie nawet jak na to pójdzie, to i tak musi przejąć wszystkie obowiązki. Może napisz, z czego konkretnie mają być zadowoleni akcjonariusze?