Mnie tam już nic nie zdziwi, choć powrót w okolice nastu groszy jest raczej już nierealny, a każdy ruch w górę mile widziany, aczkolwiek nie musi to być za chwile, gdyż wiem co mam i liczę jeszcze na dokupienie, gdy mi się jakaś kasa uwolni, bo w chwili obecnej wszystko popakowane.