O dywidendzie decyduje zgromadzenia akcjonariuszy. Jednak w przypadku BBI mamy do czynienia z ograniczeniami. Jakimi? Takimi, że póki są obligacje, póty nie będzie dywidendy. Poza tym do wypłaty dywidendy potrzebne są pieniądze, a tych nie ma i szybko nie będzie. Dlaczego? Dlatego, że sprzedaż Konesera oddala się, a otocznie rynkowe nie jest dobre. Koneser funkcjonuje od lata 2018 roku i do tej pory nie znalazł się chętny na jego kupno. Im dłużej obiekt jest w ofercie i nie ma chętnych, tym gorsza jest jego renoma, tym trudniej go sprzedać za dobra cenę. A za kilka miesięcy trzeba spłacić obligatariuszy (ok. 43 mln złotych) i co gorsza, wyemitować kolejne, ponieważ kasa świeci pustkami, Be sprzedaży Konesera nie będzie pieniędzy na wykup obligacji, bez emisji nowych obligacji nie będzie pieniędzy na bieżące koszty i wydatki spółki, które miesięcznie wynoszą > 1 mln złotych.