Tak mizerne obroty jak do tej pory oznaczają jedno: Grubasy optujące za emisją nie dokupywały akcji bo są pewne że ze swoimi pakietami przegłosują przeciwników nowej emisji.
Dziwi mnie także że nikt z przeciwników nowej emisji nie zakupił znaczącej ilości - gdyby tak było to kurs by wzrósł a ten stoi .
Przecież według wielokrotnie powtarzanych tu postów po zablokowaniu emisji kurs wzrośnie o 100%.
Czy naprawdę nikt nie wpadł na wyłożenie większej kasy, zakupu znaczącej ilości akcji, zablokowania emisji i cieszenia się 100-procentowym zyskiem?
No chyba że te 100% wzrosty po zablokowaniu to tylko bajki...