Prezes wyjaśnił w TVNCNBC że w tym biznesie najważniejsze są lokalizacje, a PKN to zwykle obrzeża miast lub wylotówki, tak więc ich koncepcja to raczej rozpaczliwa walka z supermarketami które odebrały im 30% tankujących. Koncepcja PKN nie zakłada rozstawienia maszyn, to typowy odbiór w punkcie by zwiększyć ruch na stacjach i wcisnąć zapach, płyn do spryskiwaczy i hot doga. Pochwalił się za to że do listopada w Polsce będzie działać ok 1000 paczkomatów i że ma dla nich dogadane lokalizacje na stacjach metra w Wawie i największych dworcach PKP. Panika z końca sesji całkowicie nieuzasadniona, ktoś z apetytem wessał całą podaż. Czekamy z niecierpliwością na nowy projekt który ma wystartować w październiku i który ma zadziwić rynek