Czyli jak łatwo obliczyć jeśli jakiś inwestor ma akcji za 300 000 , dokupi za 100 000 to z 400 000 zrobi mu się conajmniej 500 000. Ale myślę że zakupy za 100 000 podkręciłyby dodatkowo trochę popyt i kurs by wzrósł o wiele więcej. Myślę że do końca roku część posiadaczy większych pakietów zastanowi się nad zwiększeniem wartości swoich aktywów właśnie w ten sposób a "życzliwy" załapie się na koniec kolejki i kupi o 40% drożej chyba że podpuszcza.
Wg mnie każdy kto tu zagląda to albo ma akcje tej spółki albo się na niej przejechał i sprzedał a teraz próbuje odkupić taniej i kombinuje. Nie dajcie się omamić, żaden post tutaj nie jest bezcelowy. Użyjcie własnego rozumu.
Kryzys finansowy=
- spółki deweloperskie - NIE
- Banki - NIE
- Przemysł spożywczy - ?
Kapitał który odpłynął z banków i budownictwa gdzieś się będzie musial podziać.