Przepraszam bardzo, czy rozumiesz pojęcie "po tygodniu"? Zamawiasz opony we wtorek, śnieg już leży, na letnich oponach stricte sportowych nie idzie nawet ruszyć z miejsca, więc chcesz jak najszybciej mieć zimówki u siebie, więc czekasz z nadzieją, że pod koniec tygodnia będą u Ciebie, aż tu nagle po weekendzie w poniedziałek informacja "sorry, nie mamy". Wg Ciebie analiza stanu magazynowego w skomputeryzowanej firmie zajmuje tydzień? Wg mnie nawet niezgodność faktyczna z magazynem wirtualnym jest do weryfikacji w ciągu paru godzin, a wiem to z własnego doświadczenia.