Kurs idzie w dół, bo na stanowisku prezesa jest człowiek, który nie może podać żadnej informacji espi. A jak dojdzie do tego, że co chwila KNF wrzuca jakieś nowe, a zarazem przypominające informacje to wiadomo, że prezes, który moim skromnym zdaniem jest figurantem po prostu jest przestraszony. Biedny prezes nie wie, jaką podać treść, żeby nikt się nie przyczepił. Jak się okazuje można zajmować poważne stanowisko zachowując się zupełnie niepoważnie.