Na czym swoją decyzję opierał Bogusz tego nikt nie wie. Może wie, że spółka zostanie sprzedana i czeka na podział zysku, a może czeka na dywidendę, a może się umówili, że od niego odkupią akcje. Pewne jest tylko to, że nie władował tu tle kasy, żeby nie mieć z tego zysku i można się też tego trzymać. Widać ma chłop czas i czeka na swoje.