Wejście tylnymi drzwiami na GPW w przypadku o2o jest bez sensu .
Kapitalizacja to około 2 mln. zadłużenie około 20 mln. Potencjalny przejmujący wykłada na stół 2 mln, a później około 20 mln na spłatę wierzycieli. W zamian ma spółkę na giełdzie bez długów, ale bez aktywów, ludzi, pomysłu i gotówki. To się kupy nie trzyma.
Zakup 2200 (każdy po 10 000 zł) kiosków warzywnych byłby lepszym interesem. Hehhe