jaki tchórz,
moim zdaniem przedsiębiorczy człowiek - włożyli na początku spółki po 200 tysięcy (i to nie swoje bo z kredytu), w ciągu pierwszych 3 lat zarobili na spółce po parę milionów razem z przyjacielem z drużyny harcerskiej Panem A.
I dla nich to już był interes życia, czekali w moim przekonaniu na upadek - bo swoje już zarobili, a że dało się jeszcze parę lat podoić spółkę - kosztem pionierskiego zespołu i ludzi, którzy do końca wierzyli, to przecież Panowie PREZESI zrobili złoty interes.
Prokurator powinien prześwietlić kwoty jakie pobierali Panowie w zarządzie, jak sobie żonglowali i obracali akcjami - i jakie bzdury podwali w raportach oszukując w między czasie swoich pracowników na ZUSie i wyłudzając od nich pieniądze między innymi za delegacje. Kto tam pracował, to wie.
Szkoda naprawdę fajnej spółki i rewelacyjnego zespołu, ale na pazerność, głupotę i krótkowzroczność - nie ma paragrafów w naszym kraju. Chciałbym aby Ci ludzie mieli wyrzuty sumienia, ale zamiast tego mają piękne domy i super auta.